Kontrahent nie płaci mimo wezwań

Termin płatności minął, a kontrahent nadal nie płaci? Najpierw warto sprawdzić, czy należność jest wymagalna, czy druga strona ją kwestionuje i ile czasu zostało na jej dochodzenie. Od tego zależy, czy warto jeszcze negocjować, czy przygotować sprawę do sądu.

W trakcie rozmowy wspólnie ustalamy, czy warto prowadzić sprawę. Radca prawny od 1998 roku, wpis na listę OIRP w Gdańsku nr GD/GD/3096.

Jacek Domański, radca prawny

Kontrahent nie zapłacił – od czego zacząć

Najpierw sprawdzam umowę, faktury, dokumenty wykonania prac lub dostaw oraz korespondencję z kontrahentem.

Trzeba ustalić przede wszystkim

  • czy termin zapłaty już minął

  • jaka kwota jest należna

  • czy kontrahent kwestionuje dług

  • czy zgłasza wady, kary umowne albo potrącenie

  • kiedy roszczenie może się przedawnić

Dopiero wtedy można zdecydować, czy wystarczy wezwanie i rozmowa, czy lepiej przygotować pozew.

Wezwanie do zapłaty – kiedy ma sens

Wezwanie do zapłaty często jest dobrym pierwszym krokiem, ale nie zawsze jest konieczne.

Jeżeli termin zapłaty został już ustalony i minął, dodatkowe wezwanie nie wyznacza go od początku. Daje kontrahentowi jeszcze jedną możliwość zapłaty i dokumentuje próbę rozwiązania sprawy bez sądu.

Jeżeli natomiast termin zapłaty nie został określony, wezwanie może mieć znaczenie dla ustalenia, kiedy należność stała się wymagalna.

Wezwanie powinno jasno wskazywać

  • z czego wynika należność

  • kwotę do zapłaty

  • ewentualne odsetki

  • rachunek do zapłaty

  • dodatkowy termin na zapłatę

Warto zachować dowód wysłania lub doręczenia wezwania.

Odsetki za opóźnienie

Brak zapłaty w terminie może oznaczać, że oprócz należności głównej można dochodzić także odsetek. W transakcjach między przedsiębiorcami mogą mieć zastosowanie szczególne przepisy o odsetkach za opóźnienie w transakcjach handlowych oraz o rekompensacie za koszty odzyskiwania należności. To, jakie odsetki i dodatkowe należności można naliczyć, zależy od rodzaju umowy i stron transakcji.

Kiedy skierować sprawę do sądu

Nie trzeba czekać, aż zbliży się termin przedawnienia.

Jeżeli należność jest wymagalna, a kontrahent nie płaci, można rozważyć skierowanie sprawy do sądu.

Przed podjęciem decyzji sprawdzam jednak

  • czy kontrahent kwestionuje roszczenie

  • jakie są dowody

  • czy rozmowy dają realną szansę na zapłatę

  • jaka jest wartość sprawy i koszt jej prowadzenia

  • czy dalsze czekanie nie zwiększa ryzyka

Jeżeli kontrahent uznaje dług i potrzebuje jedynie czasu, ugoda lub rozłożenie płatności na raty może być rozsądnym rozwiązaniem. Jeżeli natomiast podważa roszczenie albo rozmowy nie prowadzą do zapłaty, warto przygotować sprawę do sądu.

Windykacja czyspór o zapłatę

Nie ma tu sztywnej granicy. Jeżeli kontrahent nie kwestionuje długu, problem polega przede wszystkim na odzyskaniu pieniędzy. Jeżeli natomiast twierdzi, że nie musi płacić, bo prace były wadliwe, umowa nie została wykonana, naliczył karę umowną albo dokonał potrącenia – mamy już spór wymagający oceny prawnej i dowodów. W takich sprawach ważna jest nie tylko faktura. Trzeba wykazać, dlaczego pieniądze są należne i w jakiej wysokości.

Ile czasu jest na dochodzenie zapłaty

Roszczenia związane z prowadzeniem działalności gospodarczej przedawniają się co do zasady po trzech latach.

Nie jest to jednak reguła dla każdej umowy. Dla niektórych roszczeń przepisy przewidują inne, w tym krótsze terminy.

Dlatego termin przedawnienia trzeba sprawdzić dla konkretnej sprawy.

Po upływie terminu przedawnienia dłużnik w sporze między przedsiębiorcami może co do zasady podnieść zarzut przedawnienia i odmówić zapłaty.

Bieg przedawnienia

Przerywa bieg, między innymi

odpowiednia czynność przed sądem podjęta w celu dochodzenia roszczenia · uznanie roszczenia przez dłużnika

Nie przerywa biegu

samo wysyłanie kolejnych wezwań do zapłaty

Dla kogo jest ta pomoc

Pomagam

Prowadzę przede wszystkim pojedyncze spory między przedsiębiorcami o zapłatę, zwłaszcza gdy kontrahent:

  • kwestionuje wykonanie umowy
  • odmawia zapłaty części wynagrodzenia
  • zgłasza wady
  • nalicza karę umowną
  • dokonuje potrącenia
  • twierdzi, że należność się nie należy

Poza zakresem

Nie zajmuję się masową windykacją, faktoringiem ani skupem wierzytelności. Nie prowadzę także spraw konsumenckich i prywatnych niezwiązanych z działalnością gospodarczą.

Przed przyjęciem sprawy sprawdzam również, czy jej wartość uzasadnia koszty prowadzenia sporu.

Najczęstsze pytania

Czy zawsze trzeba wysłać wezwanie do zapłaty?

Nie. Jeżeli termin zapłaty został już ustalony i minął, wezwanie nie zawsze jest konieczne do dochodzenia należności. Warto je jednak wysłać, jeżeli może doprowadzić do zapłaty lub ugody bez procesu.

Czy wezwanie do zapłaty przerywa przedawnienie?

Nie. Samo wysłanie wezwania do zapłaty nie przerywa biegu przedawnienia. Dlatego przy starszych należnościach samo ponawianie wezwań może być niewystarczające.

Czy warto od razu kierować sprawę do sądu?

Nie zawsze. Jeżeli kontrahent uznaje dług i rozmowy dają realną szansę na szybką zapłatę, ugoda może być prostszym rozwiązaniem. Jeżeli jednak kontrahent kwestionuje należność albo kolejne rozmowy nie przynoszą efektu, dalsze czekanie może nie mieć sensu.

Po jakim czasie roszczenie się przedawnia?

Roszczenia związane z działalnością gospodarczą przedawniają się co do zasady po trzech latach. Dla niektórych rodzajów roszczeń obowiązują jednak inne terminy. Dlatego przedawnienie trzeba obliczać dla konkretnej należności, a nie tylko na podstawie daty wystawienia faktury.

Kontrahent nie płaci albo kwestionuje fakturę?

Do pierwszej rozmowy wystarczy krótka informacja: z czego wynika należność, jaka jest jej wysokość, kiedy miała nastąpić zapłata i co twierdzi kontrahent. Jeżeli masz umowę, faktury, protokoły odbioru, wezwania albo korespondencję z drugą stroną, warto je przygotować.

Zadzwoń: 501 012 956

W trakcie rozmowy wspólnie ustalamy, czy warto prowadzić tę sprawę. Radca prawny od 1998 roku, wpis na liście OIRP w Gdańsku nr GD/GD/3096.

Wystarczy krótki opis sytuacji. Szczegóły ustalimy w rozmowie.

Odpowiadam osobiście. Jeśli sprawa jest pilna, proszę dzwonić.

Jacek Domański, radca prawny